Jestem Matką Nastolatka.

A nawet trzech nastolatków!

Retro Matka ma na wychowaniu czwórkę dzieci, a Synowie przekroczyli już magiczny pułap nastu lat.

Pamiętacie powiedzenie, małe dzieci mały kłopot? Tak, dziś już weszłam w krąg wtajemniczenia, w którym pojmuję, o co chodziło twórcom sloganu! Myślę, że wpadli na to hasło, gdy ich dziecię skończyły pierwszą dekadę. U nas w domu nazywamy to czasem poszukiwań własnej tożsamości. Przy czym szukanie to jest procesem intensywnym, ekspresyjnym i podlega wielu nieprzewidywalnym zmiennym.

Jak sobie radzę z nastolatkami? Najczęściej sobie nie radzę. Liczę w tym zakresie na wsparcie Czytelników i jak przystało na Retro Matkę, sięgam do starych, sprawdzonych metod wychowania.
(Nie mylić z kijem i marchewką!)

Zainteresowani? Zapraszam:

• MATKA NASTOLATKA •

Polecam teksty:


Jak dogadać się z nastolatkiem?
Młodzi są do bani
Przytul bibliotekarza!
Niekończąca się gra komputerowa