Pamiętaj… nim poprosisz o pomoc babcię

with Brak komentarzy

Babcia przy nowo narodzonym wnuku. fot. pixabyBabcia nic nie musi! Nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, a tym bardziej niewolnicą podporządkowaną cudzym planom. Swoje w życiu zrobiła. Ma prawo odpocząć. Czy się to młodym rodzicom podoba, czy nie. Zatem, jak poprosić babcię o opiekę nad dzieckiem?

 

Zabolała mnie ta rozmowa. Dwie kobiety. Pachnące drogo i pięknie ubrane. Wiek na oko tuż przed trzydziestką. Podsłuchuję niechcący, o czym dyskutują, gdy Córka przymierza buty w sklepie. Trochę parafrazuję i wulgaryzmy wykropkuję,  ale dialog wygląda mniej więcej tak:

 

– Coś Ty, moja matka się nie zgodzi. Dawno już uprzedzała, że na weekend ma plany.

– A Ty nie możesz mieć planów? K…. Tobie się już nic od życia nie należy, bo dziecko urodziłaś? Taka pogoda! Idealna w góry.

– Właśnie. K… i dlatego ma plany. Na działkę idzie, coś tam będzie kopać, czy k… przycinać.

– Ja p… przecież mogłaby wziąć małą na działkę. Dziecko by się pobawiło. Skoro ty możesz wszędzie z dzieckiem latać, to problem?

– A daj spokój, kiedyś to dziadkowie się opiekowali wnukami. Teraz mają jakieś uniwersytety trzeciego wieku, spotkania działkowców i w ch… spotkań z kumpelami…  Cud, że w ogóle z małą zostaje.

 

Rozglądam się, za tym “wszędzie biegającym z mamą dziecięciem”, ale wygląda na to, że też wyjątkowo z babcią zostało.

 

Rozumiem, że mogą zaistnieć  konflikty w spojrzeniu na wychowywanie dziecka. Różnice w wyznawanych wartościach. Inne doświadczenia życiowe. Powodów do pokoleniowych sporów może być cała masa. Zdecydowanie nie mogę pojąć jednak, jak można swoją własną matkę czy teściową traktować niczym dwuetatową nianię na każde zawołanie… pracującą za free, z premią w postaci weekendowego dyżuru.

 

Słysząc powyższy i podobne dialogi młodych rodziców mam ochotę krzyknąć:

 

Odczepcie się od babci!

 

“Przede wszystkim trzeba patrzeć na ludzi starszych w świetle ich godności ludzkiej, która nie zanika w miarę upływu lat i pogarszania się stanu psychicznego i fizycznego. Oczywiście tego typu postawa może zakorzenić się tylko w społeczeństwie zdolnym przezwyciężyć rozpowszechniane stereotypy, wedle których o wartości człowieka stanowi młodość, wydajność, fizyczna żywotność i pełnia zdrowia” – mówił św. Jan Paweł II.

 

Dlatego nie zapominaj o szacunku dla starszych, a tym samym uszanuj ich marzenia i plany. Nie są wcale gorsze od Twoich. Fakt, że praca babci, czy dziadka nie przynosi profitów finansowych, nie oznacza, że jest bez wartości i możesz ją deprecjonować. Aż chciałabym powiedzieć młodym mamom: – Przycinanie krzewów jest ważne! A z dzieckiem w góry, możesz pojechać sama.  

 

Babcia dla twoich dzieci jest babcią, a nie zastępczą matką na zawołanie. Pomaga Ci, gdy jesteś w pracy? Fanie. Nie chce pomagać?  Kurcze, trudno… to jej święte prawo! Nie jest to powód, by się obrażać. A już na pewno nie wtedy, gdy zwyczajnie chce mieć wolny weekend.

 

Prosząc babcię o opiekę nad dzieckiem, pamiętaj:

 

  • Babcia może odmówić bez podania przyczyny. Zwyczajnie, nie jest jej obowiązkiem opiekować się wnukami! Choć niektórzy czytając to, mogą przecierać oczy ze zdumienia. Taka jest prawda.

 

  • Babcia ma prawo do własnych zainteresowań. Jak każdy wolny człowiek! Nie jest Twoją rolą oceniać, czy dyktować, co ma robić i jak żyć.

 

  • Zapytaj babcię, czy swoją prośbą nie krzyżujesz jej planów.  A jeśli krzyżujesz? Trudno. Musisz zmienić swoje plany.   

 

  • Babcia może nie czuć się na siłach, by sprostać opiece nad dzieckiem. Jeśli Ty wieczorem padasz ze zmęczenia, pomyśl, czy tak chętnie zajmować się będziesz bobasem za kolejnych 25 lat?

 

  • Nie ma idealnego wzorca babci. Jeśli babcia sąsiadów chce opiekować się gromadką wnuków od świtu do nocy, a w międzyczasie upichć obiad i zrobić pranie, jej wola. Nie możesz wymagać, by i Twoje dzieci miały taki standard obsługi.

 

  • Dając dziecko pod opiekę babci, nie możesz jej stawiać wygórowanych wymogów. Fajnie, żeby dziecko codziennie było na dwugodzinnym spacerze. Pytanie, czy babcia ma też na to chęci i zdrowie?

 

  • Przyjmuj pomoc babci z wdzięcznością i czuwaj, by nie była ponad jej siły.

 

Powyższe obowiązuje również, gdy o pomoc prosić chcesz Dziadka 😉

 

Drogie młode mamy. Serio, godziłybyście się bez szemrania, gdyby Wam ktoś przekreślał plany? Mówił, co powinnyście robić. Jakie zainteresowania możecie mieć, a które uznać należy za stratę czasu. Dyktował, z kim możecie się spotkać i kiedy. Chętne jesteście, by dawano wam rozpiskę, kiedy możecie zrobić zakupy, a kiedy wyjść z koleżankami na kawę?  Wczujcie się trochę… bo za dwadzieścia lat z okładem, też odnaleźć się będziecie musiały w roli babci.

 

Pamiętaj! Babcia i Dziadek nic nie muszą. Mogą Ci pomóc, jeśli mają siły i chęci. I super, jeśli tak właśnie się dzieje. Nie jest to jednak ich obowiązkiem!

 

Jedynymi osobami odpowiedzialnymi za dziecko są rodzice.   

 

Zakończenie do tego wpisu przyniosło samo życie. Na placu zabaw spotkałam czteroletnią dziewczynkę. Ślicznie ubrana, uczesana. Smutna. Baaaardzo smutna. Nawet gdy się wywróciła i rozpłakała, nikt nie podszedł, by ją pocieszyć. Zaniepokoiłam się, że jest sama. Nie była… okazało się, że w odległości około 50 metrów na ławeczce siedziała jej babcia. Tęga kobieta, zdawała się nie dostrzegać wnuczki… nie obchodził ją ani smutek dziewczynki, ani stłuczone kolana. Miałam wrażenie, że gdyby nawet dziewczynka znikła, babcia by się nie zorientowała.

 

Wyglądała dokładnie tak, jakby “opiekowała” się wnuczką wbrew sobie…
Może zwyczajnie była zmęczona?
Chciałabyś taką piastunkę przy swoim dziecku?

 

Oczywiście! Trzeba wzajemnie sobie pomagać. Ważne, jednak by przy tym kierować się miłością.

Miłością do dziecka… ale też miłością do dziadka i babci.

 

Dziadkowie mają wielką rolę do odegrania w życiu swoich wnuków.

Nie oznacza to jednak, że Ty masz pisać scenariusz.

 

Lidia Góralewicz

 

Udostępnij, jeśli sądzisz, że warto. Zaprotestuj, jeśli jesteś zdania, że nie ma w tym racji.
Tak czy siak, dziękuję Ci, że jesteś! 🙂