Młodzi są do bani

with Brak komentarzy

tłum młodych ludzi na koncercieDzisiejsza młodzież jest zła. Egoistyczna i roszczeniowa. Zaraz to udowodnię. Przeczytaj!  

 

Co na temat młodych mówią znani eksperci?

 

“Młodzież ma dziś zepsute serca, jest zła, leniwa, nie będzie w stanie obronić naszej kultury…”

 

“… młodzież nie myśli o niczym, zajmuje się tylko sobą, nie ma uszanowania dla rodziców i starszych; młodzi nie mają w sobie żadnej pokory, wypowiadają się tak, jakby wszystko wiedzieli. Wszystko to, co my starsi uważamy za ważne oni nazywają głupim.

 

“… młodzież jest przywiązana do luksusów. Młodzi (…) szydzą sobie z autorytetów (…) Sprzeczają się z rodzicami, zajmują się plotkowaniem, opychają się łakociami i tyranizują swoich nauczycieli”.

 

Cytaty te wirują w sieci, więc może tylko nielicznych zaskoczy fakt, że pierwszy z nich ponoć powstał 4000 lat temu w epoce babilońskiej. Autorem drugiego miał być Sokrates  2500 lat temu. Ostatni cytat spisał żyjący prawie 1000 lat temu Piotr Eremita.

 

Kto myśli, że dane mam nieaktualne, niech zapyta o opinię pierwszą lepszą kadrową, w byle którym zakładzie pracy, zatrudniającym młodych. Zaraz usłyszy o ich roszczeniowości, totalnej ignorancji, nonszalancji i nadmiernym zaufaniu we własne ego. Zero wiedzy, a żądają krociowych wynagrodzeń. Mówią, że są w stanie zrobić wszystko i ani myślą posprzątać na biurku. Leniwi. Bałaganią. Niechlujni. Uważają, że są do wyższych rzeczy stworzeni. To tylko kilka z zasłyszanych i wypowiedzianych cytatów. Tak, tak… mnie też niestety na młodzież zdarza się narzekać.

 

Mam do Was zaufanie!

 

Dlaczego więc inny, światły i o wiele wieków młodszy  filozof, tak bardzo ukochał młodzież i zawsze podkreślał, że w młodych ludzi wierzy?

 

„Wiedzcie, że przyszedłem do was, ponieważ was kocham i mam do was zaufanie” – mówił czterdzieści lat temu do młodych św. Jan Paweł II. Niby nic szokującego, dla tych co znali jego entuzjastycznie wręcz zafascynowanie młodymi. Zaskoczyć może jednak fakt, że słowa te wygłosił w rzymskim więzieniu dla nieletnich. Czy ufał młodym na wyrost?

 

Moja i tylko moja teoria jest taka, że św. Jan Paweł II kochał młodzież, gdyż bardzo długo pielęgnował w sobie wspomnienia z własnej młodości.

 

Uwaga, uwaga… teoria nie jest nigdzie naukowo udowodniona!!! Zobacz jednak sam… Pamiętasz jego słowa o kremówkach, na które chodził po maturze z kolegami? Wspomnienia z Wadowic, miasta dzieciństwa? Pielęgnował nawet te z najmłodszych lat, jak tu w cytacie o siostrach nazaretankach: “Kiedy widziały nas, kilku chłopaków, wałęsających się po ulicach w środku miasta, zaczęły nas do siebie zapraszać, jak to się wtedy mówiło, do ochronki. (…) To jest jedno ze wspomnień, które najdłużej mi zostało w pamięci z pierwszych lat mojego życia, jeszcze przed szkołą” – mówił w 1998 roku.

 

Przedszkole wspominał w wieku blisko 80 lat!!!

Przypominał często przyjaźnie z kolegami żydowskiego pochodzenia. Relacje z Ojcem, który samotnie go wychowywał. Wracał pamięcią do miejsc ukochanych w młodości. Aż do śmierci pielęgnował  młodzieńcze przyjaźnie, które wciągały go w przeszłość jak magnes. Tytan pracy, wiedzy i świętości, żyjący wspomnieniami! Wyciągał z tych wspomnień kwintesencję nauki dla przyszłych pokoleń. Dlatego młodzi również go kochali.

 

Dzisiejsza młodzież jest do bani?

 

Młodzi są źli, leniwi i egoistyczni? Tak!

Jednak tylko wtedy, jeśli  jesteś na tyle starym człowiekiem, że w czeluściach historii własnego życia nie możesz znaleźć siebie sprzed lat. Przysiądź i powspominaj nieco.

 

Pamiętam, gdy zdarzyło mi się to pierwszy raz. Ostra kłótnia z Najstarszym. Nie wiem o co. Nie wiem po co. Pamiętam tylko huk zatrzaskiwanych drzwi. Walnął ostro. Tak ostro, że przywołał wspomnienia z moich osobistych “obrażam się” na rodziców. Też trzaskałam drzwiami, tylko troszkę ciszej. Potem płakałam. Oczywiście niczego bardziej wówczas nie pragnęłam, jak wyprowadzić się z domu! Tak było! Wystarczyło nikłe wspomnienie i już byłam gotowa do spokojniejszej konwersacji z Synem. Tylko jak zacząć? Myślałam, myślałam i zaczęłam od tego, co sama wymyśliłam przed laty.

– Teraz uważasz, że masz najgorszą matkę świata? I najchętniej byś się z domu wyprowadził? – zaczęłam.

Otarł łzy. Złość ustąpiła zaskoczeniu.

Zapytał tylko: – A skąd ty to wiesz?

A potem była długa rozmowa. Nie pamiętam o czym. Nie istotne. 

Teraz już zawsze w dogadaniu się z nastolatkiem pomagają mi wspomnienia.

 

Dzisiejsza młodzież jest zła?

 

Nie! Młodzi są świetni, tylko my za szybko się starzejemy. Zwolnij nieco i powspominaj… może najpierw dla bezpieczeństwa przedszkole? 😉   

 

Lidia Góralewicz

 

Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów?
Kliknij w podpis i polub mnie na Facebooku. Zapraszam.

 

Tekst Cię zainspirował, rozbawił, dał do myślenia?
Bardzo mi będzie miło, jeśli się nim podzielisz.