Ciasteczka serowe – ekspresowe

with Brak komentarzy

Ciasteczka na tacy prezentowane przez dziecko

Z ciastek, które robi się szybko i prosto, te lubię najbardziej. W sieci istnieje kilka wariacji tego przepisu. Również z jabłkiem zamiast marmolady. Moja recepta na ten smakołyk pochodzi od Cioci, która streściła go w jednym zdaniu: Wszystkiego po równo: mąka, biały ser i tłuszcz.

Myślę, że przepis jest znany i lubiany. Ciasteczka mają kilka istotnych zalet. Dość długo pozostają świeże. Można zlecić ich przygotowanie nastolatkom lub urządzić wspólne pieczenie. Przepis nie wymaga nawet wyciągania notesu. Zdecydowanie pasuje do • Kuchni na 5 

Mają też istotną wadę. Choć są w 1/3 z sera, smak nabiału nie jest w ogóle wyczuwalny, ku mojej rozpaczy. Polecam mimo wszystko.

Trzy składniki, w równych proporcjach:

  1. biały ser – 300 g
  2. mąka – 300 g
  3. masło – 300 g

Dodatek:

  1. marmolada twarda – 300 g (lub ciut więcej, jeśli lubisz słodkości)

Sposób wykonania:

Wszystkie składniki siekamy, a potem zarabiamy na stolnicy elastyczne ciasto. Perfekcjonistki mogą ser przepuścić przez praskę lub zmielić. U mnie liczy się czas, więc nie wnikam w takie detale. Moim zdaniem brak mielenia nie wpływa na smak ciasteczek.

Zatem wszystkie składniki dobrze zagniatam, a potem  wałkuję na grubość około 2-3 mm. Kroję nożem na prostokąty mniej więcej 4×6 cm. U mnie zdecydowanie są mniej foremne. Kto chce zadbać o estetykę, może wykroić krążki szklanką lub użyć radełka. W tym jednak przypadku sugeruję się mottem moich dzieci: „Liczy się smak” i tnę, jak leci. Na każdy kawałek ciasta nakładam około pół łyżeczki marmolady. Brzegi lekko zaciskam ze sobą. Tzn. zgniatają dzieci z czterolatką włącznie, więc nie jest to zbyt szczelne. (na zdjęciu Najmłodsza prezentuje swoje dzieło). Układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę w temperaturze 180 stopni przez około pół godziny, do złotego koloru. Im cieńsze ciasto, tym krócej.

Uwaga! Choć wyglądają smakowicie, lepiej nie jeść gorących, gdyż łatwo poparzyć się marmoladą.

Smacznego

 

Lidia Góralewicz

Wpis zaintrygował Cię? Rozbawił? Dał do myślenia? Udostępnij.